Nepalczycy szczęśliwymi, którzy nie liczą czasu
wikimedia.org

Nepalczycy szczęśliwymi, którzy nie liczą czasu

  • Dodał: Katarzyna Romańczuk
  • Data publikacji: 19.07.2018, 23:55

Mimo, że nie posiada dostępu do morza, intryguje kulturą, kuchnią, a także ściąga do siebie setki tysięcy alpinistów. Czym zachwyca Nepal oraz jak nas może zaskoczyć?

 

Pierwszym, co może nas zaskoczyć jest fakt, że Nepalczycy żyją aż 57 lat do przodu. Ich kalendarz nieco różni się od naszego i w chwili, gdy my świętowaliśmy Nowy Rok 2018, w Nepalu bawiono się z okazji rozpoczęcia 2075 roku. Co więcej, różnica czasu w porównaniu z Polską to 5 godzin i 45 minut - dość nietypowo.

 

Nepal ściąga do siebie wielu zwolenników gór. Posiadając ośmiotysięczniki i niższe, urokliwe szczyty, nietrudno się dziwić, że zasłynął  z wysokich gór, które niejeden człowiek pragnie zdobyć. Warto też wspomnieć o polskim szybowniku - Sebastianie Kawie - który jako pierwszy przeleciał nad Himalajami.

 

 

Ciekawym szczytem jest Machhaphuchhare. Nazwa w tłumaczeniu oznacza "rybi ogon", wywodząca się od kształtu góry widocznego jedynie z boku. Została okrzyknięta przez miejscowych za świętą, dlatego władze ustanowiły zakaz wspinaczki na Machhaphuchhare. Mimo spekulacji o zdobyciu szczytu przez Nowozelandczyka w 1980 roku, utrzymuje się, że góra pozostała niezdobyta.

Lot z Polski do Nepalu to najdroższy element wyprawy. W kraju ceny są niskie - nocleg kosztuje około 2 dolarów, podobnie jak dwudaniowy obiad z napojem dla dwóch osób. Państwo słynie z pysznej herbaty, którą turyści często zakupują w sporych ilościach.

 

Popularnym i chętnie odwiedzanym miejscem jest też handlowa dzielnica stolicy Nepalu, nosząca nazwę Thamel. Można natknąć się tam na wiele pięknych pamiątek. Słynne są m.in. dywany tkane z lnu. Kosztują one 7000 dolarów, aczkolwiek warto je choć zobaczyć, bo ich piękno robi wrażenie.

Przed podróżą do Nepalu konieczne jest zaszczepienie się. Nie w każdym miejscu higiena jest przestrzegana, a widok krów czy innych zwierząt chodzących beztrosko po ulicy może zaskoczyć.

 

Co ciekawe, na nepalskich drogach obowiązuje zwyczaj informowania o obecności swojego samochodu na zakrętach, poprzez używanie klaksona. Stan niektórych dróg pozostawia wiele do życzenia, a tamtejsza komunikacja miejska stoi na mało rozwiniętym poziomie.

 

W Nepalu linę kupuje się na wagę, a symbole religijne mieszają się. W jednym sklepie można zobaczyć zarówno katolickie krzyże, Om - znak hinduizmu, jak i buddyjskie "koło Drahmy", czy islamski półksiężyc.

 

Choć wszyscy utożsamiają go z Mount Everestem, stojącym na czele Himalajów, kraj ten kryje w sobie wiele urokliwych zakątków, ciekawych tradycji jak i wesołych, spokojnych ludzi, niebędących niewolnikami czasu.